środa, 2 stycznia 2013

Dobry rok.

Ala już raczkuje. Tyle ile zmieniło się w naszym życiu w ciągu ostatniego roku można by rozdzielić spokojnie na dziesięć. Na szczęście odpukać, w ogólnym rozrachunku wychodzi na plus. Wyliczając w skrócie: narodziny dziecka, przeprowadzka do nowego mieszkania, przeniesienie i budowa firmy z poszerzeniem oferty. Jeśli chodzi o skutki uboczne, to starsza córka mocno przeżyła pewne rzeczy i musieliśmy poprosić o pomoc terapeutkę. Żona niewiele śpi w nocy, nie odsypia w dzień bo nie potrafi, więc mocno ma ciężko. Jeśli chodzi o mnie, dopadła mnie dwustronna przepuklina przykręgosłupowa i dwa tygodnie przeleżałem na podłodze, uff... ciarki mnie przechodzą kiedy sobie to przypominam. Jednak w ogólnym rozrachunku jest super. Wszyscy bardzo się kochamy i cieszymy z bycia razem.